Kola - kazach@wp.pl
Przed wyjazdem na ostatni statek, mialem jak to wszyscy dobrze wiedza tzw. test angielskiego. dzwonil koles z Angli i tam nawijal cos po angielsku i sie pytal ,o nie wiadomo co. W kazdym badz razie udalo mi sie przejsc ow "test angielskiego", a jak sie okazalo po przyejzdzie na statek, I-sze slowa jakie uslyszalem byly:"Nu privet Kolya, a ty otkuda?" I ja sie pytam, to po co nam ten angielski na statku?:) A z kolesiami z Birmy, to w ogole prze 2 miesiace nie wiedzialem po jakiemu mowic, caly czas bylo tsin, tsong, tsang:). Vsem privet, od Kazaha!Aha marynarzom i ich narzeczonym i zonom, stopy wody pod kilem albo pod lozkiem, kto jak woli!



Wróć lub jeśli Ci podoba sie? zaglosuj!